Cukrzyca i zaburzenia metaboliczne

Laboratorium w służbie diagnozy – czyli jak czytać wyniki

Zanim podejmiemy jakiekolwiek działania, musimy wiedzieć, z czym mamy do czynienia. Podstawą jest prawidłowa interpretacja poziomu glukozy we krwi. Normy i wartości odbiegające od nich są ściśle określone.

Mówiąc o gospodarce węglowodanowej, musimy znać trzy kluczowe pojęcia: normoglikemia, stan przedcukrzycowy i cukrzyca.

Prawidłowa glikemia na czczo to wartość mieszcząca się w przedziale 70-99 mg/dl (3,9-5,5 mmol/l) . Jeśli poziom glukozy na czczo jest wyższy, ale nie przekracza jeszcze progu rozpoznania cukrzycy, mówimy o stanie przedcukrzycowym. U dziecka z glikemią na czczo w zakresie 100-125 mg/dl rozpoznajemy nieprawidłową glikemię na czczo (stan przedcukrzycowy) . To sygnał alarmowy, który wymaga pogłębionej diagnostyki – najczęściej wykonania doustnego testu tolerancji glukozy (OGTT) oraz wdrożenia interwencji w postaci edukacji dietetycznej i zwiększenia aktywności fizycznej.

Aby w pełni ocenić, jak organizm radzi sobie z metabolizmem cukru, wykonuje się test obciążenia 75 g glukozy. Prawidłowy poziom glukozy po 120 minutach testu wynosi mniej niż 140 mg/dl (<7,8 mmol/l) . Wynik wyższy, ale niższy niż 200 mg/dl, wskazuje na nieprawidłową tolerancję glukozy. Jeśli więc spotkasz się z wynikiem 8,5 mmol/l (czyli ok. 153 mg/dl) po 120 minutach OGTT, wiesz, że to stan przedcukrzycowy .

Kiedy zatem możemy wreszcie powiedzieć, że pacjent ma cukrzycę? Kryteria rozpoznania są jednoznaczne i opierają się na kilku możliwych przesłankach. Cukrzycę rozpoznajemy, gdy wystąpią klasyczne objawy hiperglikemii, a glikemia przygodna (o dowolnej porze dnia) wynosi ≥200 mg/dl (11,1 mmol/l) . W przypadku braku objawów, do rozpoznania potrzebujemy dwóch nieprawidłowych wyników w różnych dniach. Są to: glikemia na czczo ≥126 mg/dl (7,0 mmol/l) lub glikemia w 120. minucie OGTT ≥200 mg/dl . Coraz częściej w diagnostyce wykorzystuje się również hemoglobinę glikowaną (HbA1c), której wartość ≥6,5% również może świadczyć o cukrzycy.

Dwa oblicza glukozy – hiperglikemia i hipoglikemia

Cukrzyca to choroba, w której poziom cukru we krwi może wahać się jak sinusoida. Umiejętność odróżnienia objawów skrajnych stanów to podstawa bezpieczeństwa pacjenta. Pielęgniarka musi działać szybko, zanim dojdzie do nieodwracalnych zmian.

Hiperglikemia, czyli przecukrzenie, rozwija się, gdy we krwi jest zbyt dużo glukozy. Organizm próbuje się jej pozbyć na wszelkie możliwe sposoby. Jednym z pierwszych objawów hiperglikemii jest wzmożone pragnienie (polidypsja) i wielomocz (poliuria) – to mechanizm obronny, mający na celu "wypłukanie" nadmiaru cukru. U dzieci objawy te są szczególnie wyraźne i często bagatelizowane. Należą do nich: wielomocz (częste siusianie, moczenie nocne u dziecka, które wcześniej było suche), wzmożone pragnienie, osłabienie, chudnięcie mimo dobrego apetytu, suchość skóry i infekcje .

W miarę narastania niedoboru insuliny dochodzi do kwasicy ketonowej, której objawy to nudności, wymioty, ból brzucha i charakterystyczny przyspieszony oddech (tzw. oddech Kussmaula).

Hipoglikemia, czyli niedocukrzenie, jest stanem bezpośredniego zagrożenia życia. Dochodzi do niego, gdy stężenie glukozy spada poniżej bezpiecznego poziomu. Według zaleceń Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego hipoglikemię rozpoznajemy przy stężeniu glukozy <70 mg/dl (3,9 mmol/l), niezależnie od występowania objawów . Objawy te są dwojakiego rodzaju:

  • autonomiczne (związane z pobudzeniem układu współczulnego): poty, drżenie rąk, tachykardia (przyspieszone tętno), uczucie głodu, niepokój, rozszerzenie źrenic .
  • neuroglikopeniczne (związane z niedoborem glukozy w mózgu): bóle głowy, bóle brzucha, zmiany zachowania (agresja, płaczliwość), senność, zaburzenia widzenia, osłabienie, pogorszenie kontaktu, splątanie, a w końcu utrata przytomności i drgawki.

To, co dla jednego pacjenta jest normą, dla innego może być hipoglikemią. Pielęgniarka powinna podejrzewać zagrożenie hipoglikemią szczególnie u pacjenta po podaniu insuliny, który nie zjadł posiłku, zwiększył aktywność fizyczną lub wypił alkohol . Każda zmiana zachowania u diabetyka powinna skłonić nas do zmierzenia poziomu cukru.

Kwasica ketonowa i stan hiperglikemiczno-hipermolalny

Nieopanowana hiperglikemia prowadzi do dwóch ostrych stanów zagrożenia życia, które różnią się mechanizmem i obrazem klinicznym. Rozpoznanie, z którym mamy do czynienia, decyduje o tempie i rodzaju interwencji.

Cukrzycowa kwasica ketonowa (DKA) rozwija się przy bezwzględnym niedoborze insuliny, najczęściej w cukrzycy typu 1. Brak insuliny uruchamia lipolizę, a z wolnych kwasów tłuszczowych powstają ciała ketonowe zakwaszające krew. Kryteria laboratoryjne to glikemia zwykle powyżej 250 mg/dl, pH krwi poniżej 7,3, stężenie wodorowęglanów poniżej 18 mmol/l oraz obecność ciał ketonowych w moczu i krwi. Klinicznie dominują: głęboki, przyspieszony oddech Kussmaula, zapach acetonu z ust, nudności, wymioty, ból brzucha imitujący ostry brzuch, odwodnienie i narastające zaburzenia świadomości. Kwasica narasta szybko - w ciągu godzin.

Stan hiperglikemiczno-hipermolalny (HHS) dotyczy głównie osób starszych z cukrzycą typu 2. Resztkowe wydzielanie insuliny wystarcza, by zahamować ketogenezę, ale nie by opanować glikemię. Charakterystyczne są: glikemia powyżej 600 mg/dl, osmolalność osocza powyżej 320 mOsm/kg, pH powyżej 7,3, brak istotnej ketozy oraz skrajne odwodnienie z zaburzeniami świadomości aż do śpiączki. Stan narasta wolniej, przez kilka dni, ale śmiertelność jest wyższa niż w kwasicy ketonowej.

Postępowanie pielęgniarskie w kwasicy ketonowej

Kolejność działań ma tu znaczenie krytyczne. Leczenie rozpoczyna się od nawodnienia 0,9% roztworem NaCl, a nie od insuliny - podanie insuliny choremu skrajnie odwodnionemu pogłębia spadek objętości wewnątrznaczyniowej i grozi wstrząsem.

Insulinę krótkodziałającą podaje się wyłącznie dożylnie, w ciągłym wlewie z pompy infuzyjnej. Glikemia powinna obniżać się stopniowo, nie szybciej niż o 50-70 mg/dl na godzinę; zbyt gwałtowny spadek grozi obrzękiem mózgu, szczególnie u dzieci. Po osiągnięciu glikemii około 200-250 mg/dl dołącza się wlew glukozy, nie przerywając podaży insuliny - insulina jest potrzebna do wygaszenia ketogenezy, a nie tylko do obniżenia cukru.

Największą pułapką jest potas. Mimo prawidłowego lub podwyższonego stężenia w surowicy przy przyjęciu, całkowite zasoby ustrojowe potasu są zawsze obniżone. Wlew insuliny przesuwa potas do komórek, więc stężenie gwałtownie spada. Zasada: przy kaliemii poniżej 3,3 mmol/l wstrzymuje się insulinę do czasu wyrównania potasu. Pielęgniarka prowadzi ścisły bilans płynów, monitoruje glikemię co godzinę, kontroluje zapis EKG oraz stan świadomości.

Hiperglikemia w dni chorobowe

Infekcja, gorączka i uraz zwiększają zapotrzebowanie na insulinę, dlatego chory choruje inaczej niż osoba bez cukrzycy. Podstawowa zasada edukacyjna brzmi: nigdy nie odstawiać insuliny bazowej, nawet gdy pacjent nie je. Odstawienie insuliny przy infekcji to najczęstsza przyczyna kwasicy ketonowej u osób z rozpoznaną cukrzycą.

W dniach chorobowych obowiązuje pomiar glikemii co 2-4 godziny, kontrola ciał ketonowych przy każdej glikemii powyżej 250 mg/dl, obfite nawadnianie oraz przyjmowanie węglowodanów w postaci płynnej, jeśli chory nie może jeść. Kontakt z lekarzem jest konieczny przy utrzymujących się wymiotach, dodatnich ketonach lub glikemii niepoddającej się korekcie.

Przyczyny hiperglikemii

Do najczęstszych należą: pominięta lub zbyt mała dawka insuliny, błąd dietetyczny, infekcja i gorączka, silny stres, sterydoterapia oraz nieprawidłowo przechowywana insulina, która utraciła aktywność.

Osobną grupę stanowią awarie sprzętu u chorych leczonych osobistą pompą insulinową. Zagięcie lub wysunięcie wkłucia albo niedrożność drenu prowadzi do kwasicy ketonowej znacznie szybciej niż u chorych na wielokrotnych wstrzyknięciach, ponieważ pompa podaje wyłącznie insulinę szybkodziałającą i pacjent nie ma depozytu insuliny bazowej. Do przyczyn należy też efekt brzasku, czyli poranny wzrost glikemii wywołany nocnym wyrzutem hormonów działających przeciwstawnie do insuliny.

Insulina – precyzyjna broń w walce o równowagę

Insulina to lek, który może uratować życie, ale źle podany lub zastosowany w niewłaściwej dawce – może to życie odebrać. Dlatego wiedza o jej rodzajach, zasadach podawania i farmakokinetyce jest absolutnie kluczowa.

We współczesnej diabetologii mamy do dyspozycji wiele rodzajów insuliny. Jednym z często spotykanych preparatów jest Mixtard 30 . Jest to tzw. mieszanka (insulina złożona), która zawiera 30% insuliny krótkodziałającej i 70% insuliny o przedłużonym działaniu (NPH) . Podaje się ją zazwyczaj 2 razy dziennie – przed śniadaniem i przed kolacją. Część krótka pokrywa wyrzut glukozy po posiłku, a część długa zapewnia podstawowe stężenie insuliny między posiłkami i w nocy.

Osobną grupę stanowią analogi insuliny szybko i krótkodziałającej . Ich ogromną zaletą jest szybki początek i krótki czas działania, co doskonale naśladuje fizjologiczną odpowiedź trzustki na posiłek. Dzięki temu można je podać dziecku bezpośrednio przed posiłkiem, a w przypadku małych dzieci, które mają problem z oszacowaniem zjedzonej porcji – nawet tuż po posiłku , dostosowując dawkę do faktycznie spożytych węglowodanów.

Zasady podawania insuliny to:

  • rotacja miejsc wstrzyknięć: to podstawa zapobiegania zanikom i przerostom tkanki podskórnej, które zaburzają wchłanianie leku.
  • wybór miejsca wchłaniania: nie wszędzie insulina działa tak samo.
  • podanie insuliny w mięsień (zamiast w tkankę podskórną) u osoby szczupłej może spowodować zbyt szybkie działanie insuliny, co prowadzi do ostrej hipoglikemii.

Najszybsze wchłanianie uzyskujemy po wstrzyknięciu w okolicę brzucha . Nieco wolniejsze jest w ramię, a najwolniejsze w udo i pośladek. Wiedza ta jest kluczowa – np. przed posiłkiem warto podać insulinę w brzuch, a insulinę długodziałającą na noc – w udo, by spowolnić jej absorpcję.

Technika wstrzyknięcia: insulinę podajemy wyłącznie do tkanki podskórnej. Należy uchwycić fałd skórny i wkłuć się pod kątem 45° (u osób szczupłych) lub 90° (u osób z dobrze rozwiniętą tkanką tłuszczową). Nie wolno masować miejsca wkłucia, gdyż przyspiesza to wchłanianie i może prowadzić do hipoglikemii.

Przechowywanie: insulina powinna być w temperaturze pokojowej (wyjęta z lodówki na ok. 30 min przed podaniem), nie wstrzykujemy jej w miejsca zmienione chorobowo (blizny, zaniki, stany zapalne) oraz bezwzględnie przestrzegamy zasad aseptyki, choć odkażanie skóry alkoholem nie jest obowiązkowe, jeśli pacjent dba o higienę.

Lipohipertrofia i rotacja miejsc wstrzyknięć

Wielokrotne wstrzykiwanie insuliny w to samo miejsce prowadzi do lipohipertrofii, czyli przerostu tkanki tłuszczowej wyczuwalnego jako miękkie, gumowate zgrubienie. Chorzy chętnie wybierają te okolice, ponieważ zmieniona tkanka jest mniej wrażliwa i wkłucie boli słabiej. To pozorne udogodnienie jest groźne: wchłanianie insuliny z takiego miejsca jest wolne i nieprzewidywalne, co objawia się niewyjaśnionymi wahaniami glikemii mimo poprawnie liczonych dawek.

Ocena miejsc wstrzyknięć powinna być rutynowym elementem badania - pielęgniarka ogląda i obmacuje skórę brzucha, ramion, ud i pośladków. Przeniesienie iniekcji ze zmienionej okolicy w zdrową tkankę zwiększa wchłanianie i zwykle wymaga zmniejszenia dawki oraz częstszej kontroli glikemii, aby uniknąć hipoglikemii.

Profilaktyka opiera się na planowej rotacji: wybiera się jedną okolicę anatomiczną na daną porę dnia i w jej obrębie przesuwa kolejne wkłucia o co najmniej jeden centymetr. Igły są przeznaczone do jednorazowego użytku - wielokrotne stosowanie tej samej igły tępi ostrze, uszkadza tkankę i sprzyja przerostom.

Wymiennik węglowodanowy – język, którym mówi dieta

W codziennej opiece nad pacjentem z cukrzycą, szczególnie tą leczoną insuliną, nie sposób pominąć tematu diety. Narzędziem, które łączy jedzenie z dawką insuliny, jest wymiennik węglowodanowy (WW).

Jeden wymiennik węglowodanowy (1 WW) to taka ilość produktu (wyrażona w gramach), która zawiera 10 g węglowodanów przyswajalnych (w Polsce przyjęto normę 10 g, w innych krajach bywa to 15 g). Dla pacjenta oznacza to, że może zjeść kromkę chleba, jabłko czy kilka łyżek kaszy, ale każda z tych porcji będzie stanowić określoną liczbę WW.

Po co to wszystko? System WW służy do precyzyjnego wyliczania dawek insuliny przed posiłkiem. Pacjent (lub jego rodzic) liczy, ile WW zje, i na tej podstawie podaje odpowiednią dawkę insuliny krótkodziałającej (tzw. przelicznik na WW, ustalany indywidualnie przez lekarza). To klucz do elastycznego trybu życia i dobrej kontroli metabolicznej, bez restrykcyjnych, sztywnych diet.

Praktyka liczenia wymienników

Sama definicja wymiennika nie wystarcza - chory musi umieć przełożyć ją na dawkę insuliny. Służy do tego przelicznik insulina/WW, ustalany indywidualnie i różny o różnych porach doby: rano zapotrzebowanie jest zwykle największe, bo o świcie działają hormony przeciwstawne do insuliny. Typowo dorosły potrzebuje 1-2 jednostek insuliny na 1 WW przy śniadaniu i mniej przy kolacji.

Obok wymiennika węglowodanowego funkcjonuje wymiennik białkowo-tłuszczowy (WBT), odpowiadający 100 kcal pochodzącym z białka i tłuszczu. Posiłki obfite w białko i tłuszcz, takie jak pizza, zapiekanka czy tłuste mięso, trawią się wolno i podnoszą glikemię z opóźnieniem, nawet po 3-6 godzinach. Chory na pompie insulinowej podaje wtedy bolus przedłużony lub złożony, a chory na wstrzyknięciach musi liczyć się z późną hiperglikemią i skontrolować glikemię po kilku godzinach.

Kolejność jedzenia również ma znaczenie. Spożycie warzyw i białka przed częścią węglowodanową spłaszcza poposiłkowy wzrost glikemii. Ważne jest też zachowanie odstępu między wstrzyknięciem a posiłkiem - insuliny ludzkie krótkodziałające wymagają około 15-30 minut, natomiast analogi szybkodziałające podaje się bezpośrednio przed jedzeniem.

Dieta w cukrzycy – fundament samokontroli

Leczenie cukrzycy to trójnóg: farmakoterapia, aktywność fizyczna i dieta. Bez przestrzegania zasad prawidłowego żywienia nawet najlepsze leki nie przyniosą oczekiwanych efektów. Podstawą jest zbilansowana dieta, a nie głodówka.

Prawidłowo wyedukowany pacjent z cukrzycą wie, że proporcje spożycia głównych składników pokarmowych powinny kształtować się następująco: węglowodany 45-50%, białka 15-20%, tłuszcze 30-35% całkowitej dziennej energii . Ważne jest nie tylko "ile", ale i "co". Węglowodany powinny pochodzić głównie z produktów o niskim indeksie glikemicznym (pełnoziarniste pieczywo, kasze, warzywa), a tłuszcze nasycone (obecne w tłustym mięsie, maśle, fast foodach) powinny stanowić mniej niż 7% kalorii, ponieważ znacząco zwiększają ryzyko miażdżycy, czyli makroangiopatii.

Edukując pacjenta, pielęgniarka musi podkreślić, że dieta w cukrzycy to nie jest "dieta odchudzająca", ale sposób odżywiania dla całej rodziny. Regularność posiłków (4-5 dziennie co 3-4 godziny) i umiejętność liczenia wymienników węglowodanowych (WW) to klucz do unikania groźnych wahań glikemii.

Indeks glikemiczny i wybór produktów

Indeks glikemiczny (IG) opisuje, jak szybko dany produkt podnosi stężenie glukozy we krwi w porównaniu z czystą glukozą, której przypisano wartość 100. Produkty o niskim IG (poniżej 55) uwalniają glukozę powoli i są podstawą jadłospisu: warzywa nieskrobiowe, rośliny strączkowe, pełnoziarniste pieczywo, kasza gryczana, płatki owsiane górskie. Wysoki IG (powyżej 70) mają biała bułka, ziemniaki puree, płatki kukurydziane, arbuz i słodzone napoje.

Na indeks glikemiczny wpływa sposób przygotowania potrawy. Rozgotowanie makaronu lub ziemniaków podnosi IG, podobnie jak rozdrabnianie i miksowanie - sok owocowy podnosi glikemię znacznie szybciej niż cały owoc, mimo identycznej zawartości węglowodanów. Dodatek tłuszczu, białka i błonnika do posiłku obniża jego efekt glikemiczny. Schłodzenie ugotowanych ziemniaków lub ryżu zwiększa zawartość skrobi opornej i obniża IG.

Sam indeks nie mówi jednak wszystkiego, bo nie uwzględnia wielkości porcji - temu służy ładunek glikemiczny, łączący IG z rzeczywistą ilością węglowodanów w porcji. Arbuz ma wysoki IG, ale niski ładunek glikemiczny, bo w plastrze jest niewiele węglowodanów. W edukacji pacjenta warto podkreślić, że owoce nie są zakazane, ale należy je jeść w porcjach, w całości i najlepiej jako element posiłku, a nie samodzielnie.

Dalsza część artykułu jest dostępna w pakiecie

W pakiecie znajdziesz także pytania egzaminacyjne z wyjaśnieniami do tego tematu.

Załóż darmowe konto

Na start 12 godzin pełnego dostępu za darmo.

Mam już konto — zaloguj się